O mnie :) · Wersety · Świadectwa

Połączeni :)

DSC_6438Już prawie rok minął od kiedy zostałam przed Panem Żoną… Chciałabym się z Wami podzielić tym Cudem, jaki Bóg uczynił w Naszym Życiu łącząc Nas nie tylko w Jedno jako Małżeństwo ale także i budując Rodzinę… Jestem Mu niezwykle wdzięczna za to!

Wierzę, że Pan Bóg przygotowywał mnie już nieco wcześniej do tej Zmiany, przemeblowując moje serce i zwalniając w Nim miejsce dla drugiej Osoby 🙂 Przez kilkanaście lat bowiem byłam samodzielną, niezależną, zorganizowaną Mamą i kobietą. Decyzje podejmowałam sama. Jednakże Bóg zaczął zmiękczać moje Serce i zaczęłam zauważać swoją samotność, także pustkę jaką odczuwałam, tęsknotę. Córcia była, jest i będzie NIESAMOWITA jednakże… jak napisał Salomon:

„Lepiej dwóm niż jednemu.
Bo łatwiej im w trudzie.”
(Księga Kaznodziei 4:9)

Kiedy już pragnienie zostało obudzone przez Pana, chciałam aby – jeśli miałaby być taka Osoba – to Pan Bóg wskazał mi Tego, z Którym miałabym być Jedno 🙂 Wierzyłam, że to Pan Bóg dokona najlepszego Wyboru. To, co opisałam powyżej, działo się w moich myślach i Sercu.

A tymczasem…. W Zborze pojawił się pewien Brat. Kroczył Swoją Drogą poznawania Chrystusa i…nie przypuszczałabym, że to właśnie On zostanie moim Mężem. Spotykaliśmy się jako Boże Rodzeństwo na grupach domowych, uwielbieniu, czasem z Przyjaciółmi. Widziałam, że jest uczciwy, spokojny, skromny, cichy, rzetelny ale też…zamknięty. Widziałam, słyszałam i czułam, że można na Nim polegać. Kiedy już później wracałam pamięcią do naszej bratersko-siostrzanej znajomości zauważyłam, że baaaardzo dobrze Nam się rozmawiało (głównie telefonicznie) ze sobą. Że – o dziwo! – byłam otwarta wobec Niego i opowiadałam Mu o sobie całkiem sporo 🙂 Wtedy jednak, praktycznie od samego początku znajomości, postawiłam – jak to On określił – MUR. Czysta relacja brat – siostra. Nic ponadto. Ciekawe, prawda?

Niełatwo jest wszystko opisać, bo….Bóg baaardzo intensywnie działał w naszych życiach. W pewnym momencie, to był początek ubiegłego roku, zaczęło być pobudzane moje serce. Oglądałam z Córką sporo chrześcijańskich filmów o…. Miłości i…zaczęła się odzywać we mnie…”romantyczność”. Coś, co przez wieeeele lat było schowane bardzo głęboko. Jednocześnie zauważyłam, że Brat jest czymś strapiony, zauważalny był Jego smutek, jakieś problemy w Jego życiu. Jeszcze w poprzednim roku (2016) wiele przeszedł, o czym…Hmmm, też rozmawialiśmy długo przez telefon i pocieszałam Go, wspierając. Myślę, że już wówczas budowała się przyjaźń między Nami.

Pan Bóg tak poukładał sprawy, że Przyjaciele, których miał w Zborze, mieli Swój Czas i… poczułam wewnątrz siebie, iż przecież ja mogę pomóc Bratu, wesprzeć Go. Można powiedzieć, że…jakby „uparłam się” na pomoc dla Niego. Nie bardzo jednak chciał ją przyjąć…

Pomimo swojej niezależności i samodzielności potrzebowałam takiej „technicznej” pomocy. I kiedy kupiłam bagażnik rowerowy do samochodu to w głowie miałam cały czas: niech założy go właśnie ten Brat. I pomimo tego, że prosiłam też kogoś innego, wracało „POPROŚ BRATA”. I tak uczyniłam. I można powiedzieć, że tak zaczęła się nasza…przedmałżeńska przygoda. Chociaż ja jeszcze wtedy tak nie myślałam o Bratu. Modliłam się do Boga za żoną dla Niego (jedną z modlitw spisałam, całkiem wówczas nieświadoma naszej wspólnej przyszłości), On – za mężem dla mnie. Ciekawe, prawda? Jeszcze pod koniec ubiegłego roku (2016) Brat powiedział do mnie, że jest ktoś blisko i że nie będzie trwało to długo. Także widział moją samotność i zmęczenie.

Pamiętam też kilka „ciekawych sytuacji” z Przyjaciółmi. Na przykład kiedy jedna z moich Przyjaciółek przez telefon zapytała mnie otwarcie kogo w Zborze widziałabym jako swojego Męża. Praktycznie bez zastanowienia odpowiedziałam, że właśnie ten Brat. Ona na to: to trzeba się modlić o Miłość… Kiedy indziej, z Przyjaciółmi byliśmy na obiedzie w restauracji – Oni w Małżeństwach, Brat i ja osobno. I wtedy też usłyszałam, że może Brat…. Ciekawe to były czasy i…jak wierzę, sygnały.

…Tak więc Brat zaczął montować bagażnik samochodowy. A że pojawiły się drobne „komplikacje” (zamówiłam model, który nie pasował do mojego samochodu, montaż wymagał czasu), to… spędzaliśmy więcej czasu ze sobą. Baaardzo dobrze czułam się w Jego towarzystwie i baaaaaardzo dobrze mi się z Nim rozmawiało. Było po prostu… normalnie, naturalnie i wesoło. I wtedy moje Serce zaczęło dawać jakieś sygnały. Już nie było dla mnie jednoznaczne, że to tylko Brat. Ale nie wiedziałam jak jest z Drugiej Strony 🙂 I próbowałam wysondować…

Pamiętam jeden wieczór, kiedy wróciłam do Domu. Była piękna pogoda, ciepło. Tak bardzo chciałam się przejść. I tak napisałam sms do Brata, że jest ładnie… ciepło… w odpowiedzi przeczytałam konkretne pytanie Czy chcę iść na spacer. Trochę się oczywiście spłoszyłam ale….zgodziłam się. I był to baaaaaardzo miły czas. Czułam się po prostu DOBRZE w Jego towarzystwie i co więcej – zaczęłam tęsknić za…częstszym widywaniem Brata. Usłyszałam wtedy – po spacerze – słowa, które pamiętam do dzisiaj: to nie będzie trwało długo, będzie tak albo tak. Podobało mi się Jego zdecydowanie. Podobało mi się, że nie zwodził i nie szukał przygody. To szacunek do kobiety i Boże podejście.

Trudno jest mi opisywać dokładnie wszystko co działo się przez tamte kilka miesięcy, mniej więcej od połowy maja do…października, kiedy to przed Panem złożyliśmy przysięgę… Wiele bowiem się działo, to był bardzo intensywny czas.  18 lipca Brat zapytał mnie czy chcę zostać Jego żoną.

Niestety, również i nieprzyjaciel intensywnie przeszkadzał… Ostatni tydzień przed ślubem był trudny duchowo zarówno dla mojego wówczas narzeczonego, jak i dla mnie. Pan Bóg postawił jednak na mojej drodze wspaniałe przyjaciółki, które… udzielały Bożego wsparcia dla mnie (dziękuję Wam!!!) a także rad dla mojego wówczas narzeczonego…
Bardzo szybko w Sercu poczułam jednak pewność, że właśnie On będzie moim Mężem. Dostawałam wspaniałe wskazówki od Boga i wszystko się sprawdzało. W rozmowach z Narzeczonym słyszałam, że i On dostawał potwierdzenia od Boga, że jestem Tą od Pana.

To jest niesamowite, bo pomimo swojej niezależności, samodzielności i lęku przed zaangażowaniem…Pan Bóg jak gdyby wyłączył to i….pozwoliłam, aby płynęło. Zdarzyła się jedna sytuacja, jeszcze przed narzeczeństwem, kiedy całkowicie wystraszona schowałam się i zakończyłam znajomość, lecz… Podczas następnych dni czułam się niekompletna i…pusta, baaaaaaaaardzo. Jedna z Przyjaciółek nalegała wręcz abym patrząc w oczy porozmawiała z Bratem, wyjaśniła. Wierzę, że kierował Nią Bóg. Tak więc porozmawialiśmy,  chcieliśmy – jeśli już – rozstać się pokojowo. Przyszedł Brat, rozmawialiśmy, wyszedł z mieszkania lecz po chwili wrócił i powiedział, że nie…że się nie podda. Wtedy poczułam ulgę. Strach został zastąpiony przez Radość.

Jestem Panu Bogu niezwykle wdzięczna za to, że mówił do Nas wyraźnie. Że nasze Serca były wystarczająco otwarte i ufne w Jego działanie. Nie opisałam tutaj wszystkich sytuacji lecz mam tę pewność, że to Pan Nas połączył. Wierzę także, że i datę ślubu wyznaczył Nam Pan – i przekazał mojemu obecnemu Mężowi w bardzo ciekawy sposób 🙂

Nasz ślub był spokojny i skromny, chcieliśmy oddać Panu Bogu chwałę za to co dla Nas uczynił. Wystarczyło zaledwie niecałe pięć miesięcy aby od momentu decyzji w Sercach o Wspólnej Drodze wprowadzić ją w czyn. To wielka Łaska od Pana Boga i…pewność Mojego obecnego już Męża. Ja wówczas poddałam się Temu, co się działo.

Tak więc za dwa dni mija dokładnie rok, odkąd jesteśmy Małżeństwem. Mniej więcej za dwa miesiące urodzi się Nasz Synek. Mąż, Córka i ja obecnie już Jesteśmy Zżytą Rodzinką. Ciekawą, nie powiem 😉

Niech chwała będzie Naszemu Panu! Za to, że stworzył Małżeństwo. Za to, że…Jesteśmy Połączeni 🙂 Jesteśmy Jedno.

„Ponadto jeśli jednego
może ktoś pokonać,
dwóm łatwiej się ostać –
a sznur potrójny
nie tak łatwo się zerwie.”
(Księga Kaznodziei 4:12)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s