Przemyślenia · Wersety · Zdjęcia

Miłość Boga

A przecież to Ja sam uczyłem Efraima chodzić, brałem ich na swoje ramiona, lecz oni nie wiedzieli, że to Ja ich leczyłem, Przyciągałem ich więzami ludzkimi, powrozami miłości, i byłem dla nich jak ten, który podnosi niemowlę do swojego policzka, i nachylałem się do nich, aby ich nakarmić. (Księga Ozeasza 11,3-4)

13.JPG
Kiedy czytam Księgę Ozeasza, która pokazuje Miłość Boga do niewiernego ludu… Jestem poruszona Taką Miłością! Niezależnie od tego jaka jestem, czy moje zachowanie cechuje wierność, posłuszeństwo… Bóg Jest i Będzie. Nigdy nie ustaje i nie ustanie w Miłości do mnie, do nas. Nigdy nie ustaje w Swojej Wierności. Każda Jego Obietnica jest dotrzymywana. Niezależnie od tego czy jestem wierna czy też nie.
To skłania mnie do takiej refleksji – jeśli twierdzę, że kocham Boga, dlaczego mam Go zasmucać? Dlaczego mam myśleć o sobie i swoich potrzebach a nie o tym jak zadowolić Tego, Którego kocham, jak okazać Mu swoją miłość? Dlaczego często oddaję to co zbywa? Czy tak chciałabym otrzymywać? Przecież Bóg, który prawdziwie KOCHA, oddaje wszystko co najlepsze i potrzebne dla mnie, dla nas. Aby w Czynach, nie słowach okazać Swoją Miłość. I Troskę. I ja powinnam pragnąć tak dawać.
Jego Miłość jest niezwykle Intymna i potężna zarazem. „…to Ja sam uczyłem Efraima chodzić, brałem ich na swoje ramiona…” Jak to widzę? – Bóg uczy w cierpliwości, w Miłości i konsekwentnie. Warto zamknąć oczy i spróbować zobaczyć ten obraz – Boga uczącego chodzić, biorącego na ramiona.
„…jak ten, który podnosi niemowlę do swojego policzka…” Widzicie ten obraz? Zamknijcie oczy, zatrzymajcie się i wyobraźcie to sobie… Jaka to jest Czułość! Ten, który może się gniewać, jest Wszechogarniający i Wszechpotężny, Ten do Którego należy i od Którego zależy Wszystko… Ten Bóg okazuje Miłość w tak delikatny i czuły sposób…
„…nachylałem się do nich, aby ich nakarmić” Jaka Troska! Najdoskonalsza!

To, że nie otrzymuję tego co chcę, nie oznacza, że nie jestem kochana. Bóg przecież najlepiej wie, co może mnie posilić, zmienić, ulepszyć. Czy ja daję to, co pragnie Bóg? Posłuszeństwo, szczere serce, nieobłudna i bezinteresowna miłość…? Oddane, skruszone, pokorne „ja”? Czy taką Miłością Jaką pokochał mnie Najwyższy, ja potrafię i chcę kochać innych?

„Nie wyleję mego srogiego gniewu, nie chcę ponownie zniszczyć Efraima, bo Ja jestem Bogiem, a nie człowiekiem, jestem pośród ciebie jako Święty i nie przychodzę, aby niszczyć.” (Księga Ozeasza 11,9)

Bóg jest naprawdę DOBRY!

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s