O mnie :) · Przemyślenia · Wersety

Uważajcie!

Pokój wam pozostawiam, mój pokój wam daję; nie taki jak daje świat, ja wam daję; niech nie wpada w zamęt wasze serce, ani niech się nie trwoży.
Ewangelia Jana 14:27 NBG

Będę z Wami całkowicie szczera, jak zresztą jestem lub też staram się być w każdym swoim wpisie. Ostatnio takiego cudownego pokoju, odpocznienia i ciszy niestety nie odczuwałam.

A przecież to Wspaniała Obietnica Życia w Wolności od stresu, ciężaru tego świata. W Pokoju, w Miłości. W Odpocznieniu. Sam Chrystus wypowiedział z Troską i Miłością te Słowa. Cudne! Niepojęte.

A jednak… Jak już wspomniałam, od jakiegoś czasu w moim sercu brakowało takiego właśnie Pokoju, Lekkości. Pojawiły się natomiast troski, zmartwienia, scenariusze…. Tony tego ziemskiego życia. Wiem wiem, że wszystkim do Kochanego Boga. I ja tak kuśtykałam do Taty, prosiłam ze smutkiem w sercu i… Otrzymywałam ukojenie jednakże nie na długo, bo skupiona byłam na sobie a nie na Dawcy. Niczym chwiejny „Jakubowy” człowiek. Stan nie do zniesienia, niszczący. Takie „pomiędzy”.

Przedwczoraj przeżyłam baaardzo trudną dla mnie chwilę, bolesną i dogłębną. Była bardzo zaskakująca i bardzo wyrazista. Niespodziewana. Pomimo tego, w myślach skupiłam się, a raczej starałam skupić, na modlitwie, rozmowie z Bogiem. Było we mnie duuużo żalu, goryczy, niezrozumienia. Zaczęłam zastanawiać się nad przebaczeniem, jego istotą. Zapytałam – czy przebaczenie może być „warunkowe”? Tzn czy mam przebaczać nawet jeśli nie widzę poprawy u kogoś? Jeśli stan drugiej osoby wydaje mi się bardziej cielesny niż duchowy? Połączyło mi się to na chwilę z tzw mądrą Miłością. I wiecie? Bóg odpowiada bo…. Zrozumiałam, że przebaczenie jest bezwarunkowe. Jeśli ja nie przebaczę to Bóg także, jak jest to zapisane w Słowie. Zrozumiałam, że Bóg kiedy do Niego skruszona przychodzę nie mówi do mnie: przebaczam pod warunkiem, że… ON przebacza. I uczy w Miłości. Aby jako całość było mi pomocne na Drodze do Niego.

Dlaczego Wam, to opowiadam? Zrozumiałam jedno. Ciężar ostatnich dni, brak pokoju, zmartwienia i troski… tak naprawdę dogoniła mnie moja stara natura.

Dlatego baaardzo chciałam się z Wami tym podzielić. Powrót starej natury… To nie było od razu, to nie było intensywnie. Małymi kroczkami, powolutku… Wracała. Dlatego coraz trudniej mi się oddychało.

Musiałam przeżyć to, co się stało przedwczoraj. Taki wstrząs. Tamtego dnia bolało. Następnego już nie. Co się zmieniło? Z egoistycznego myślenia – dzięki Bożej Łasce – przeszłam do „nowego myślenia”. Nie zostałam zraniona, zostałam po raz kolejny uratowana! ❤️

Uważajmy na naszą starą naturę! Pan dobrze podpowiedział abyśmy byli czujni, trzeźwi. Badali swoje serce. Pamiętali o swojej belce w oku i odcinali to, co gorszy, co grzeszne.

Dziękuję Tobie Kochany Ojcze za Twoją Wierność i Niesamowitą Miłość 💚💙

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s