Uncategorized

Moje „podsumowanie”

Kochani 🙂 Koniec roku to często czas podsumowań, refleksji, przygotowywania postanowień. I ja chciałabym jakoś zebrać w jedno miejsce takie „coś”, ale nie tylko z tego roku a z mojej drogi z Panem. Czuję, że chcę i powinnam 💚 Aby podziękować Jemu, Najcudowniejszemu i Najwierniejszemu ❤️

Kiedy patrzę na to co widzialne… Z samotnej Mamy stałam się Mamą „podwójną” i Żoną – dzięki Bożej Łasce mam cudne Dzieciaki i fantastycznego, idealnego dla mnie, Męża 🙂 Dwa pokoje Pan Bóg pomógł zamienić na trzy – nasz ziemski namiot jest piękny, ciepły i spokojny 🙂 Jadąc bliżej lub dalej… Nie musimy już wózka rozkładać na części, aby się zmieścił 🙂 Każdego dnia możemy spożywać trzy i więcej posiłków, nie marzniemy – każdego dnia mamy taki komfort 🙂 To wszystko dzięki Bożej Łasce. Ogromnie wiele, prawda? Tak wiele, pomimo, iż jesteśmy tutaj na chwilę – my pielgrzymi. Bóg Jest naprawdę bardzo KOCHANY i Dobry dla nas. Zaopatruje niesamowicie! ❤️

To, czego nikt poza Bogiem Wszechwiedzącym, nie widzi… Moje serce. Ono nadal pragnie być czyste i święte dla Pana, choć jest to już inny wymiar. Ono nadal chce Jemu służyć, choć i tutaj czuje się inaczej. Pojawiło się zmęczenie, rozproszenie, spowolnienie. Czasem czuje się gorsze a czasem pełne radości. Nadal jednak czuje się „do poprawy”.

I kiedy tak patrzę na swoją drogę z Panem, to widzę, że coraz bardziej racjonalizuję, myślę, zastanawiam się. Mniej jest we mnie takiej spontaniczności.. Bóg WE WSZYSTKIM ma rację – potrzebny jest powrót do Pierwszej Miłości! ❤️ Powiem Wam szczerze, że brakuje mi tego – takiego cudownego i bezwarunkowego „oszołomienia”. Chciałabym też być bardziej zdeterminowana i silna…

Wiem jednak, że idę dalej i mam pozwolić się rozwijać 🙂 Wpuszczać Pana do każdego zakątka mojego „ja”… Aby było przemieniane – niech Łaskawy Pan mi dopomoże 💚 Wspaniale mi o tym przypomina.

Rozważam Słowo, choć czas ten jest już inny niż kiedyś. Szukam Pana i Jego Wskazówek choć pewnie mogłabym słuchać częściej… Rozmawiam z Panem, choć teraz też inaczej… Czy postępuję jak Chrystus? Chciałabym! ❤️ Jednakże niestety, często zawodzę. To prawda – o tym się już też przekonałam, że Ratunek i Miłość tylko przez Pana, ja z siebie nic nie mogę, nie potrafię.

Nadal nie umiem połączyć codzienności z Wiecznością. Nie wiem jak połączyć te dwa zupełnie różne obszary – codziennego zwykłego życia z duchowym rozwojem, inwestycją w Wieczność.. 🤔 A chciałabym, bo nie chcę być religijna ani „rutynowa” 💚💪

Czy kocham Chrystusa mocniej niż na początku? Na pewno kocham jak umiem, Pan widzi wszystko, a ja nie chcę udawać i nie udaję. Chcę dalej iść tą Drogą, do Taty. I choć często nie jestem zadowolona z siebie, i choć często bywam – przyznaję – zatroskana – to chcę spędzić Wieczność w Domu Ojca. Z Nim, dla Niego. Bez łez, bez bólu, bez zmagań. W Miłości, Wdzięczności i Radości 💞

A jak Tobie minął ten „Czas”? 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s