Co myślę · O mnie :) · Przemyślenia · Wersety · Zdjęcia · Świadectwa

Mój list do Was:)

Chciałabym napisać kilka słów do Ciebie – mam coś bardzo ważnego do przekazania Daj mi kilka chwil, zatrzymaj się i poczytaj. Proszę Cię tylko o jedno: zastanów się nad tym co przeczytałeś i pozwól aby Twoje serducho i myśli mogły odpowiedzieć na pytanie: „JAK TO MOŻLIWE”? Wszystko co tutaj napisałam to fakty.
Mam 44 lata. 19 czerwca 2014 roku moja noga po raz pierwszy stanęła na progu Kościoła – świadomie i z chęcią. To jest ważna data. Bo chcę pokazać Tobie co od tamtego czasu zmieniło się w moim życiu – to, co można zobaczyć i to, czego nie widać… a jest wewnątrz mnie. Stało się to i dzieje się nie dlatego, że weszłam do Kościoła. Bo bywałam w różnych Kościołach, z różnymi ludźmi ale dlatego, że w tamtym roku przyjęłam do swojego serca Jezusa Chrystusa
Niedługo minie 6 lat. Przez 38 lat swojego życia szukałam, czekałam, chodziłam, tęskniłam, płakałam, cierpiałam, raniłam, zawodziłam, byłam egoistyczna, niespokojna i smutna, byłam zawiedziona, ze ściśniętym sercem, przestraszona, miałam niską samoocenę, byłam skłonna do używek. A teraz?
Jestem zbawiona,
Jestem wolna,
Jestem kochana,
Czuję się akceptowana,
Przebaczyłam,
Jestem uśmiechnięta (choć czasem zamyślona) i pogodna,
Jestem spokojna,
Mam nadzieję,
Jestem całkowicie wolna od używek (alkohol, papierosy, kawa),
Płaczę najczęściej ze wzruszenia,
Moje serce nie jest ściśnięte,
Nie boję się,
Uczę się kochać bezwarunkowo
I inne ………
A to co możesz zobaczyć na własne oczy:
mam kompletną, kochającą się Rodzinę (byłam Mamą samotnie wychowującą Córkę, teraz mam tę Córkę nadal – jest cudowna!, mam Męża i prawie 21 miesięcznego Synka),
mam wiernych i kochanych przyjaciół,
mam piękne, przestronne mieszkanie w cichym i spokojnym miejscu z widokiem na las (ukochaną moją naturę) i cudnymi miejscami spacerowymi,
nasze auto pomieści wszystkie nasze podróżne, nas…i jeszcze kogoś możemy zabrać ze sobą,
niczego, absolutnie niczego nam nie brakuje,

Zobacz, tylko 6 lat! A JAKIE zmiany ! W najśmielszych moich marzeniach nie przypuszczałabym, że moje życie może tak pięknie się ukierunkować A wiesz co jest najważniejsze? Wiem, Dokąd idę (mam na myśli Wieczność). Wiem, Kto mnie naprawdę i niezmiennie kocha. Wiem, Kto to wszystko dla mnie zrobił i nadal czyni. To Chrystus. Umierając na Krzyżu dał mi zbawienie. Będąc teraz przy mnie – wspiera mnie i pomaga, kieruje, uczy. Żywy Bóg – nie budynek, nie kościół, nie obrazek, nie człowiek. Takie cuda TYLKO BÓG może czynić
To co, zatrzymasz się na chwilę i pomyślisz czy – tak po ludzku – to wszystko byłabym w stanie sama osiągnąć? Zachęcam Cię do tego z całego mojego serca – ja nie oddałabym żadnego dnia z tych 6 ostatnich lat, a o wieeeeeelu dniach z tych 38 lat nie muszę już pamiętać.
Przepraszam, że ten list nie jest napisany odręcznie (chciałam aby był czytelny). Gwarantuję jednak Tobie, że jest napisany prosto od mojego serca.

PS. To wszystko co się dzieje w moim życiu od tych 6 lat to są moje wybory, ja sama tego chciałam i chcę. Żaden człowiek mnie nie namawiał, nie leczył. Po prostu kocham Jezusa!
PS. Napisz do mnie, jeśli chcesz znajdziesz mnie na Fb (Justyna Szczygielska lub Kierunek DOM)

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s